Posty

Eucharystia i Era Wodnika.

Obraz
Ja w kwestii Pana Jezusa Chrystusa mam pogląd gnostycko-okultystyczny, czyli uważam, że Jezus z Nazaretu był człowiekiem, jak każdy z nas, lecz scalił się z nim Bóg-Syn, czyli Chrystus, który przemawiał przez Jezusa z Nazaretu. Angielskie słowo «Krajst, Christ» pochodzi od greckiego słowa «Hristos, Χριστός», które jest „Chrystus”, czyli ‘Pomazaniec’ po polsku, a także słowa „Krestos”, które oznacza ogień, święty ogień w myśli ezoterycznej vel okultystycznej, bo Bóg jest ogniem (Hbr 12, 29). Dlatego można rzec, że Jezus i Chrystus to człowiek i Bóg w jednej osobie, który mniej więcej rzekł w Ewangelii Tomasza, że „kto jest blisko mnie, ten jest blisko ognia”, albowiem prorok Mojżesz napisał, że Pan, Bóg Izraela jest ogniem trawiącym (Pwt 4, 24). To jest pogląd gnostycko-okultystyczny. Jak wiecie spożywając hostię po transmutacji konsumuje się ciało Pana Jezusa Chrystusa. Czy zdajecie sobie sprawę, że jest to forma kanibalizmu? Kanibalizm polega na pożeraniu martwych osobników tego sameg...

Ciąg dalszy antagonistycznego dualizmu dobra i zła.

Obraz
Czy istnieje przyjaźń owcy z wilkiem? Nie z klasycznego punktu widzenia, bo w klasycznym ujęciu owcę zjada wilk, dlatego jest ofiara i predator vel drapieżnik. Tak samo jest w życiu na planie fizycznym, bo w nim dzielimy się na dobrych i złych, to znaczy mamy dobre lub złe wcielenie, jeśli przeważnie idziemy przez ziemskie życie wyrażając dobro lub zło. Dziś duch gnozy vel wiedzy objawił mi nowe znaczenie wyrażenia „wilk w owczej skórze”, bo zwykła definicja tych słów jest taka, że oznacza ona kogoś złego, kto udaje kogoś dobrego, a zatem oznacza kogoś obłudnego. Mowa jest o kimś, kto na przykład udaje przyjaciela, a jest wrogiem. Co natomiast duch gnozy ukazał mi przed momentem? Nie owcę, w której skrywa się wilk, ale wilka, który ma owczą skórę na ciele. Cóż to oznacza? Oznacza to kogoś złego, kto nie udaje dobrego, mając złe zamiary, ale czyni i mówi dobro, kto powstrzymuje się od czynienia i wypowiadania zła. A zatem „wilk w owczej skórze” to nie owca z wilkiem w środku, ale wilk z...

Kim naprawdę jestem?

Obraz
Czerwień to umowny kolor ognia, który symbolizuje życie, duchowość, przebudzenie i oświecenie, dlatego oznacza również prawdę, a więc jest to dobry kolor. Są i dziś na świecie tacy, którzy udzielają tak zwanego „chrztu ogniem” (Mt 3, 11), a jest to chrzest wtajemniczenia, gdyż sądzę, że polega na otwarciu duszy na postrzeganie planu astralnego i mentalnego, bo kto narodzi się z Boga (J 1, 13), to znaczy ognia (Hbr 12, 29), ten może wejść do Królestwa Bożego (J 3, 1-7). Można zatem powiedzieć, że czerwień oznacza ogień, który symbolizuje ciepło, życie i dobro, choć sprawia nam ból, gdy się do niego zbliżymy za bardzo, bo nasze biologiczne ciało składa się głównie z wody, która gryzie się z ogniem. Organizm dorosłego osobnika ludzkiego to na ogół 70% wody, którą oznacza kolor niebieski. Woda naturalnie jest zimna i choć jest przeźroczysta, to jednak niesie ciemność, a ogień naturalnie jest ciepły i emituje światło. Taki z tego wniosek, że kolor niebieski to negatywny kolor, który oznacza...

Antagonistyczny dualizm dobra i zła.

Obraz
Czy żyjemy w dychotomii, bo chodzi o dualizm dobra i zła (Łk 6, 43.45), gdzie panuje antagonizm, a zwaśnione strony się dopełniają? Mówi się, że drzewo poznania dobra i zła to jedno drzewo, ale nie chodzi o jedno drzewo, ale o dwa drzewa, które są zrośnięte, co należy rozumieć w ten sposób, że oba razem stanowią całość, gdzie pierwsze oznacza dobro, a drugie zło. Jest zatem drzewo dobra, które można nazwać drzewem życia, oraz jest drzewo zła, które można nazwać drzewem śmierci. Oba te drzewa stanowią jeden byt, co można sobie wyobrazić na przykładzie polskiej monety, która leży na stole, gdzie reszka, która leży na wierzchu, to dobre drzewo, a orzeł, który jest schowany, to złe drzewo. Innym przykładem jest odbicie w lustrze, gdy stajemy przed nim, a następnie unosimy prawą rękę w górę, to widzimy wówczas, że nasze odbicie ma uniesioną lewą rękę w górę. Taka jest właśnie relacja między dobrym i złym drzewem, bo ukazuje ona kontrast dobra ze złem. I tak na przykład do drzewa życia odnos...

Kościół chrześcijański w obliczu prawdy; świat islamski w Europie.

Obraz
Uważam, że Kościół rzymskokatolicki, choć ma złą, inkwizycyjną przeszłość, przetrwa niejedną burzę, podczas której będzie musiał przyjąć prawdę o ciele eterycznym i astralnym, o aurze, ćakrach, karmie i reinkarnacji, ale będzie to właśnie ten Kościół, który pozostanie jako jedyny Kościół chrześcijański do końca czasu, bo Pan zajmuje się tym Kościołem, to znaczy Kościołem rzymskokatolickim, by wyprowadzić go na prostą (Mt 9, 10-13; Mt 16, 18), bo wkroczyliśmy w świat prawdy, gdy w 1859 roku została zlikwidowana inkwizycja przez papieża Piusa IX, dlatego napisałem pewnego razu, że początek XX wieku jest wstępem do prawdziwej epoki oświecenia, bo właśnie w nim gnostycy i okultyści odważyli się dzielić prawdą z innymi osobami. “I am glad that I have been born in such a generation when it is permitted to disclose the wisdom of truth.” — Baal HaSulam aka Yehuda Ashlag (1885–1954) „Cieszę się, że urodziłem się w takim pokoleniu, w którym wolno ujawniać mądrość prawdy.” — Baal HaSulam vel ...

Imperium Lachów i prawdziwa epoka oświecenia.

Obraz
Są osoby, które lekceważą tych, którzy trudnią się nauką duchową, którzy posiadają tytuł profesora. Tak było w pierwszej połowie XX wieku, bo właśnie wtedy rzetelne osoby duchowne postanowiły dzielić się swoją duchową wiedzą z innymi osobami, które nie miały wglądu w wyższe światy, dlatego te osoby nie znały prawd i praw ukrytych, które rządzą w kreacji. Był to czas piętrzącego się poglądu, który głosi, że istnieje tylko to, co zbadało „szkiełko i oko” naukowca, dlatego faktyczne osoby duchowne, które były ekstrasensorykami, miały duży problem z przekazywaniem swojej wiedzy duchowej, bo były uważane za szarlatanów. Pogląd ten, że istnieje tylko materia fizyczna, jest obecny również w XXI wieku, który jest wyznawany głównie przez tak zwanych „ateistów”, choć definicja ateisty ulega zmianie ostatnimi czasy, bo przybywa ateistów, którzy co prawda nie wierzą w Boga, ale dają wiarę duszy, karmie i reinkarnacji, dlatego przyjmują do wiadomości, że jest życie przed życiem i życie po ...

Parę słów o duszy.

Obraz
Dużo się pisze i mówi o duszy człowieka, która jest jaźnią, która w zasadzie nie jest czymś, co człowiek posiada jak organ wątroby, bo owa „jaźń” to właśnie nasze „ja”, bo słowo „ja” jest imieniem naszej duszy, która nie jest fizyczną istotą, lecz posiada ona między innymi ciało zmysłowe vel fizyczne, które zowie się „człowiek” (Rdz 6, 3 BG). Inaczej mówiąc każdy z nas jest istotą duchową, to znaczy duszą, którą współcześnie można nazwać osobą, bo nowożytna definicja „osoby” jest taka, że jest to ‘istota, która ma poczucie siebie’. Tą istotą, która ma poczucie siebie, nie jest człowiek, lecz dusza, bo „człowiek” jest ‘ciałem’, które ta dusza posiada. Na przykład mówi się: „ja mam ciało”, gdzie „ja” to ‘dusza’, którą każdy z nas jest, a „ciało” to ta ‘postać ludzka’, która jest naszym narzędziem do działania na ziemi, które należy do duszy, którą się przeżywa wewnętrznie, bo można na próbę zamknąć oczy i powiedzieć w sobie następujące słowa: „ja jestem ja”, a wtedy zapewne odczuje się s...

Czarno-biała rzeczywistość.

Obraz
Rzeczywistość może boleć, bo jestem zmęczony psychicznie, ale zmęczenie to nie wszystko, bo jest również jakieś cierpienie, dlatego czuję się źle i mam dość wszystkiego, to znaczy tego, że moja mamuśka prawie każdego dnia słucha głośno mszy świętej z radia o 18:00, że słucha również głośno koronki do Bożego Miłosierdzia o 15:00, że słucha głośno różańca o 20:30, że ogląda głośno turecki serial w TVP, który nie jest kulturalny, dlatego nie ukazuje dobrego wychowania. Również mam dość, że chodzę na zakupy, że muszę obsługiwać pralkę, aby wyprać odzież, że muszę robić sobie coś do jedzenia, że muszę zażywać leki na schizofrenię paranoidalną i natrętne, wulgarne, osądzające i agresywne myśli, że nie mam stałego ubezpieczenia, że chodzę płacić rachunki, że pogarsza mi się wzrok, że muszę wszędzie chodzić na nogach, bo boję się jeździć autobusem lub rowerem, a prawa jazdy nie mam, bo byłbym piratem drogowym, że coraz bardziej nie potrafię się odnaleźć w życiu, aby być na co dzień rozsądnym, ...